Canon pokazał EOS R8 Mark II – następcę najtańszej pełnej klatki w systemie RF. Nowy model usuwa dwie największe wady poprzednika.
Co nowego?
- 5-osiowa stabilizacja matrycy – Canon nazywa R8 II najlżejszym EOS-em z IBIS
- Joystick AF (multi-controller)
- Matryca 24,2 Mpix, ISO do 102 400
- Dual Pixel CMOS AF II ze śledzeniem ludzi, zwierząt i pojazdów
- 40 kl./s z migawką elektroniczną, 6 kl./s z mechaniczną, Pre-Capture 0,5 s
- Większy bufor: +58% JPEG, +30% RAW
- Wideo 4K 60p 10-bit 4:2:2 z 6K bez cropa, Full HD 180p, C-Log 3
- Waga ok. 546 g, jedno gniazdo SD, akumulator LP-E17
Cena i dostępność
W Polsce korpus kosztuje ok. 7890 zł, a zestaw z RF 24-105 mm f/4-7.1 ok. 9650 zł. Sprzedaż rusza 20 października 2026.
Dla kogo?
Dla osób, które przesiadają się z APS-C albo ze smartfona na pełną klatkę. Stabilizacja przyda się szczególnie z tanimi obiektywami RF bez własnego IS i przy filmowaniu z ręki. Ograniczeniem pozostaje mała bateria – warto od razu kupić zapasową.
Co zmienia stabilizacja matrycy?
Pierwszy EOS R8 był chwalony za matrycę i cenę, a krytykowany za dwie rzeczy: brak stabilizacji w korpusie i brak joysticka. Stabilizacja matrycy to w praktyce trzy konkretne korzyści. Po pierwsze, zdjęcia z ręki przy dłuższych czasach – z obiektywem 50 mm zamiast granicznych 1/50 s realnie zejdziesz do 1/8 s, a czasem niżej. Po drugie, filmowanie z ręki bez efektu „galaretki” przy chodzeniu. Po trzecie, praca z tanimi obiektywami RF bez własnego IS, na przykład RF 50 mm f/1.8 czy RF 16 mm f/2.8, które w poprzednim modelu wymagały statywu albo wysokiego ISO.
Joystick, czyli szybsze ustawianie punktu AF
Brak multi-kontrolera w R8 oznaczał przesuwanie pola ostrości po ekranie dotykowym, co przy oku w wizjerze bywa niewygodne, zwłaszcza w rękawiczkach albo gdy nos dotyka ekranu. Joystick to drobiazg, który zmienia komfort pracy przy portretach i reportażu – wybierasz oko, na którym ma być ostrość, bez odrywania oka od wizjera.
40 klatek na sekundę i Pre-Capture
40 kl./s z migawką elektroniczną to liczba, która jeszcze niedawno była zarezerwowana dla korpusów sportowych. W praktyce tak wysokie tempo przydaje się rzadko – ale gdy fotografujesz startującego ptaka albo dziecko na rowerze, różnica między trafionym a chybionym kadrem to ułamek sekundy. Pomaga też Pre-Capture: aparat zapisuje zdjęcia z pół sekundy przed pełnym wciśnięciem spustu, więc reakcja fotografa nie musi być idealna. Bufor powiększono o 58% dla JPEG i 30% dla RAW, co przy takim tempie ma realne znaczenie.
Wideo
Nagrywanie 4K 60p w 10-bitowym 4:2:2, skalowane z 6K i bez cropa, stawia R8 II wyżej niż wiele droższych aparatów sprzed dwóch lat. C-Log 3 daje materiał do kolorowania, a Full HD 180p – zwolnione tempo do klipów. Ograniczeniem pozostaje jedno gniazdo karty SD i mały akumulator LP-E17: na dłuższe nagrania warto mieć zapas baterii albo zasilanie przez USB-C.
Dla kogo, a dla kogo nie
R8 II to sensowny wybór, jeśli przesiadasz się z APS-C (np. R10 lub R50) i chcesz pełną klatkę bez wydawania 12–15 tysięcy złotych, albo jeśli fotografujesz rodzinnie i podróżniczo, a zależy Ci na lekkim zestawie. To nie jest aparat dla fotografa sportu, który potrzebuje dwóch slotów kart i dużej baterii – tu lepiej patrzeć na R6 Mark II lub wyżej. Nie jest to też aparat dla kogoś, kto ma już R8 i nie brakowało mu stabilizacji.
Najczęstsze pytania
Czy stare obiektywy EF będą działać? Tak, przez adapter EF-EOS R, ze stabilizacją w korpusie i pełnym autofokusem.
Czy warto dopłacić do zestawu z RF 24-105 f/4-7.1? Jeśli nie masz jeszcze żadnego obiektywu – tak, to wygodny zakres na start. Jeśli planujesz portrety, rozważ korpus plus RF 50 mm f/1.8.
Kiedy trafi do sklepów w Polsce? Sprzedaż rusza 20 października 2026, korpus ok. 7890 zł.
Źródło: materiały Canon. Zdjęcie: materiały prasowe Canon.





