Venus Optics wprowadziła 5 listopada 2026 roku do sprzedaży Laowa 24 mm f/2 Zero-D Tilt-Shift. Według producenta to najjaśniejszy obiektyw tilt-shift w historii, i to w każdym formacie. Ma przesuw ±12 mm, pochylenie ±10°, waży 860 g i w USA kosztuje 1249 USD.
Najważniejsze dane
- Ogniskowa i przysłona: 24 mm, f/2–22, 14 listków przysłony
- Format: pełna klatka, z pełnym zakresem ruchów także na średnim formacie (GFX i XCD)
- Kąt widzenia: 84°
- Przesuw (shift): ±12 mm w obu osiach
- Pochylenie (tilt): ±10°
- Obrót mocowania: 360°
- Budowa optyczna: 13 soczewek w 10 grupach, w tym 5 o niskiej dyspersji (ED), 2 asferyczne szklane i 4 o bardzo wysokim współczynniku załamania
- Minimalna odległość ostrzenia: 25 cm, skala odwzorowania 0,194×
- Filtr: 77 mm, wkręcany
- Wymiary i masa: 93 × 119 mm, 860 g
- Ostrość: wyłącznie ręczna
- Mocowania: Sony E, Nikon Z, Canon RF, L-Mount, Fujifilm GFX, Hasselblad XCD
- Cena: 1249 USD (cena w USA; ceny w Europie i w Polsce jeszcze nie podano)

f/2 w obiektywie, który zwykle zaczyna się od f/3.5
Klasyczne „tilty” 24 mm, czyli obiektywy Canona i Nikona do lustrzanek, mają najjaśniejszą przysłonę f/3.5. Laowa otwiera się o mniej więcej 1,6 działki szerzej i daje większe pochylenie: ±10° zamiast typowych ±8,5°. Przy tym wymiary są podobne do konkurencji. Producent sam zwraca uwagę, że to obiektyw wielkości innych 24-milimetrowych tilt-shiftów, tylko jaśniejszy.
W praktyce jasność f/2 nie służy tu do rozmywania tła. Chodzi o pracę w słabym świetle: we wnętrzach, o niebieskiej godzinie i nocą. Jaśniejszy obraz w wizjerze ułatwia też ręczne ostrzenie, a przy tilt-shifcie ostrzy się zawsze ręcznie, często z lupą na ekranie.
Shift: proste ściany bez poprawek w programie
Przesuw ±12 mm pozwala trzymać aparat poziomo i „podnieść” sam obiektyw, żeby zmieścić w kadrze wysoki budynek. Pionowe linie zostają równoległe, więc fasada się nie przewraca i nie trzeba prostować perspektywy w programie, co zawsze kosztuje część kadru i trochę rozdzielczości.
Przesuw w obie strony przydaje się też do panoram. Robi się dwa lub trzy zdjęcia z przesuniętym obiektywem i skleja je w jedno, szersze i z większą liczbą pikseli. Aparat stoi w miejscu, więc nie ma problemu z paralaksą. Na korpusach GFX i XCD przesuw ±12 mm działa w obu osiach bez czarnych rogów; przy maksymalnym przesunięciu widać tylko lekkie winietowanie.

Tilt: ostrość od kamieni pod nogami do horyzontu albo efekt makiety
Pochylenie zmienia ułożenie płaszczyzny ostrości. W krajobrazie można dzięki temu mieć ostry pierwszy plan i horyzont bez przymykania do f/16 i bez składania kilku klatek. Odwrotne pochylenie daje znany efekt miniatury: wąski pas ostrości sprawia, że ulica czy plac wyglądają jak makieta z kolejki. Przy f/2 ten efekt da się zrobić także po zmroku.
Trzeba pamiętać o ograniczeniu, które Laowa podaje uczciwie: im większe pochylenie, tym mniejszy dostępny przesuw, i odwrotnie. Pełne ±10° i ±12 mm naraz są dostępne tylko przy ostrzeniu z bliska, od 0,4 do 0,25 m. Przy ostrości ustawionej na nieskończoność w mocowaniach pełnoklatkowych masz do wyboru ±3° przy pełnym przesuwie albo ±4° przy przesuwie ±6 mm. Na GFX i XCD jest nieco więcej: ±4° i ±5°.
Zero-D, czyli bez dystorsji
Seria Zero-D to obiektywy z minimalną dystorsją. Przy architekturze to ważne, bo framugi, gzymsy i linia horyzontu powinny zostać proste aż do brzegu kadru. W obiektywie tilt-shift ma to jeszcze większe znaczenie niż zwykle: korekcja dystorsji w aparacie lub w programie nie wie, o ile przesunięto obiektyw, więc profile korekcji są tu mało przydatne.

Co to zmienia w praktyce
Do tej pory fotograf architektury z bezlusterkowcem miał w tej ogniskowej głównie dwie drogi: adaptować starsze tilt-shifty z lustrzanek albo kupić natywny obiektyw jednego z producentów, jeśli taki jest w systemie. Laowa daje natywne mocowania dla sześciu systemów naraz, w tym dla średniego formatu, gdzie wybór obiektywów tilt-shift jest bardzo mały.
Uwaga dla użytkowników L-Mount: według producenta wersja L nie jest zgodna z Panasonikami Lumix S52, S52X, S1M2, S1M2E i S1R2. Pozostałe korpusy L-Mount trzeba sprawdzić u sprzedawcy przed zakupem.
Brak autofokusu i elektroniki to przy tilt-shifcie standard. Warto jednak wiedzieć, że aparat może nie zapisać w EXIF danych obiektywu, a ekspozycja przy przesuwie lub pochyleniu wymaga sprawdzenia na histogramie.
Dla kogo
- Fotografowie architektury i wnętrz – to główni odbiorcy; 24 mm to klasyczna ogniskowa do budynków i pomieszczeń.
- Krajobraz i miasto nocą – f/2 i pochylenie płaszczyzny ostrości pomagają przy niebieskiej godzinie i po zmroku.
- Fotografia produktowa – bliskie ostrzenie od 25 cm i tilt pozwalają mieć ostry cały przedmiot bez mocnego przymykania.
- Użytkownicy GFX i XCD – mało jest obiektywów tilt-shift z pełnymi ruchami na średnim formacie.
Jeśli chcesz najpierw zobaczyć, jak różne ogniskowe i przysłony wpływają na głębię ostrości, przyda się darmowe narzędzie opisane we wpisie Lens Simulator – darmowy symulator ponad 200 obiektywów. Bokeh, głębia ostrości i porównania obok siebie w przeglądarce.
FAQ
Czy obiektyw ma autofokus?
Nie. Ostrość ustawia się ręcznie, jak w innych obiektywach tilt-shift.
Ile kosztuje w Polsce?
Na razie producent podał tylko cenę w USA: 1249 USD. Cena w złotych powinna pojawić się u dystrybutorów Laowa.
Czy pasuje do średniego formatu?
Tak, są wersje z natywnym mocowaniem Fujifilm GFX i Hasselblad XCD, z pełnym zakresem przesuwu i pochylenia.
Czy da się jednocześnie użyć pełnego przesuwu i pochylenia?
Tylko przy ostrzeniu z bliska (0,4–0,25 m). Przy ostrości na nieskończoność zakres pochylenia jest mniejszy.
Źródło
- Venus Optics – Laowa 24mm f/2 Zero-D Tilt-Shift (specyfikacja i tabela ograniczeń)
- Digital Camera World – premiera Laowa 24 mm f/2 Zero-D Tilt-Shift
Zdjęcia: materiały prasowe Venus Optics.





