Maksimum Orionidów, roju meteorów z pyłu komety Halleya, przypada w nocy z 21 na 22 października 2026 r. W idealnych warunkach to ok. 20 meteorów na godzinę, ale w tym roku przeszkadza Księżyc – 80% oświetlonej tarczy. W Warszawie zachodzi on 22 października ok. 2:20, więc najlepsze okno na zdjęcia to mniej więcej 2:30–5:15 nad ranem.
Orionidy nie są tak obfite jak sierpniowe Perseidy, ale mają swój urok: są bardzo szybkie, często zostawiają po sobie świecące smugi, a radiant leży w Orionie – jednym z najładniejszych gwiazdozbiorów jesiennego nieba. Poniżej konkretne godziny, ustawienia aparatu i telefonu oraz sposoby, żeby z kilkuset klatek wyciągnąć jedno dobre zdjęcie.
Najważniejsze dane
- Aktywność roju: 2 października – 7 listopada 2026 r.
- Maksimum: noc 21/22 października 2026 r.
- ZHR: ok. 20 meteorów na godzinę (przy idealnie ciemnym niebie i radiancie w zenicie – w praktyce widać mniej)
- Prędkość: ok. 66 km/s – jedne z najszybszych meteorów w roku
- Radiant: w Orionie, przy granicy z Bliźniętami; w centralnej Polsce wschodzi ok. 21:30
- Księżyc: faza przed pełnią (pełnia 26 października), ok. 80% oświetlenia w noc maksimum
Kiedy wyjść – Księżyc decyduje
Wieczorem radiant jest jeszcze nisko, a jasny Księżyc rozświetla niebo. Lepiej przespać pierwszą część nocy i wyjść, gdy Księżyc zajdzie. Wyliczenia dla Warszawy (czas letni, CEST – zmiana czasu dopiero 25 października):
- Noc 20/21 października: zachód Księżyca ok. 1:05, początek świtu astronomicznego ok. 5:20
- Noc 21/22 października (maksimum): zachód Księżyca ok. 2:20, świt astronomiczny ok. 5:20
- Noc 22/23 października: zachód Księżyca ok. 3:35, świt astronomiczny ok. 5:20
Na zachodzie Polski wszystkie te godziny wypadają ok. 20–25 minut później, na wschodzie – kilkanaście minut wcześniej. Rój jest aktywny przez kilka tygodni, więc noc 20/21 października, z dłuższym ciemnym oknem, może dać podobny wynik jak samo maksimum.

Gdzie się ustawić i w którą stronę celować
- Z dala od miasta: łuna świetlna zjada słabsze meteory. Wystarczy kilkanaście kilometrów od większego miasta i horyzont na południe lub wschód bez latarni.
- Nie w sam radiant: meteory wylatują z Oriona, ale najdłuższe smugi widać 30–50° od radiantu. Nad ranem Orion stoi na południu, więc dobry kierunek to południowy wschód lub zenit.
- Pierwszy plan: pojedyncze drzewo, kapliczka czy linia lasu sprawią, że zdjęcie nie będzie tylko czarnym niebem z kreską.
- Pogoda: sprawdzaj prognozę zachmurzenia i mgły. W październiku nad ranem często tworzą się mgły w dolinach – lepiej stanąć wyżej.
Ustawienia aparatu
- Statyw i wyzwalacz: obowiązkowo. Wyłącz stabilizację na statywie.
- Obiektyw: jak najszerszy i jak najjaśniejszy – 14–24 mm na pełnej klatce, f/1.8–f/2.8. Szeroki kąt zwiększa szansę, że meteor w ogóle trafi w kadr.
- Ostrość: ręcznie, na jasną gwiazdę lub planetę w powiększonym podglądzie na żywo. Zaklej pierścień taśmą, żeby się nie przestawił.
- Czas naświetlania: 10–20 s. Przy 20 mm na pełnej klatce gwiazdy zaczynają się rozmazywać po ok. 20–25 s.
- ISO: 1600–3200. Wyżej rośnie szum, a jasne meteory i tak się zapiszą.
- Tryb seryjny lub interwałometr: ustaw aparat, żeby robił zdjęcie za zdjęciem przez godzinę lub dwie. Meteorów nie da się „złapać” ręcznie – trzeba je wyłowić potem z serii.
- RAW, balans bieli 3800–4200 K i wyłączona redukcja szumów przy długim czasie (inaczej co druga klatka będzie czarna, a meteory uciekną).
- Zapas energii: październikowe noce są zimne – druga bateria w kieszeni kurtki, opaska grzewcza przeciw roszeniu obiektywu.

A telefon?
Smartfon zapisze tylko najjaśniejsze meteory, ale warto spróbować. Postaw telefon na statywie lub opartym o coś stabilnym, włącz tryb nocny albo ręczny (Pro) z czasem 10–30 s i ISO ok. 1600, ostrość ustaw na nieskończoność. Niektóre telefony mają tryb astro lub „gwiaździste niebo” – robią wtedy kilkuminutowe naświetlanie złożone z wielu klatek, w którym przelatujący meteor też może się zapisać. Więcej o pracy telefonem po zmroku piszemy w poradniku o trybie nocnym w smartfonie.
Obróbka – zdjęcie z wieloma meteorami
Popularne zdjęcia „deszczu meteorów” to zwykle kompozyty. Spośród setek klatek wybiera się kilka–kilkanaście z meteorami, nakłada je jako warstwy na jedno ujęcie nieba (tryb mieszania „Rozjaśnij”) i maskuje wszystko poza smugami. Jeśli robisz taki kompozyt, uczciwie napisz o tym w opisie zdjęcia – w konkursach to często wymóg regulaminu. Zdjęcie główne tego wpisu to właśnie kompozyt z 19 klatek.
Dla kogo
Dla każdego, kto ma statyw i szeroki obiektyw i nie boi się wstać o drugiej w nocy. Jeśli dopiero zaczynasz z nocnym niebem, Orionidy są dobrym treningiem przed grudniowymi Geminidami – najobfitszym rojem roku. Ogólny przegląd zjawisk na niebie w tym miesiącu znajdziesz we wpisie Niebo w październiku 2026, a o fotografowaniu pełni 26 października – w poradniku jak fotografować Księżyc w pełni.
FAQ
Ile meteorów zobaczę?
Przy ciemnym niebie poza miastem realnie kilka–kilkanaście na godzinę. Liczba 20 na godzinę (ZHR) dotyczy warunków idealnych.
Czy trzeba czekać na noc maksimum?
Nie. Orionidy mają szerokie maksimum i są aktywne do 7 listopada. Liczy się ciemne niebo i bezchmurna pogoda.
Dlaczego Orionidy są związane z kometą Halleya?
Ziemia przecina wtedy smugę pyłu pozostawioną przez kometę Halleya. Ta sama kometa odpowiada za majowe eta Akwarydy.
Jakie ISO i czas ustawić na początek?
ISO 3200, 15 s, f/2.8, ostrość ręcznie na gwiazdę. Potem korekta według histogramu.
Źródło
- American Meteor Society – Meteor Shower Calendar 2026–2027 (Orionidy)
- International Meteor Organization – Meteor Shower Calendar
- Godziny zachodu Księżyca i świtu astronomicznego: wyliczenia dla Warszawy (biblioteka PyEphem, strefa czasowa Europe/Warsaw).
Zdjęcie główne: Jim Vajda, kompozyt 19 klatek z nocnej serii podczas roju Orionidów, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons.





