Lens Simulator – darmowy symulator ponad 200 obiektywów. Bokeh, głębia ostrości i porównania obok siebie w przeglądarce

Lens Simulator to darmowa strona, na której można porównać obiektywy bez wypożyczania sprzętu. Według Fotopolis w bazie jest ponad 200 modeli, a obraz powstaje przez śledzenie promieni światła na podstawie opublikowanych patentów optycznych. Narzędzie działa w przeglądarce, ma polską wersję i nie wymaga żadnej opłaty.

Twórcą projektu jest fotograf Peter Way, a Fotopolis opisało go 2 listopada 2026 roku. Od zwykłego kalkulatora głębi ostrości różni się tym, że nie podaje samych liczb. Pokazuje trójwymiarowy portret w wybranej scenie i to, jak ten sam kadr zmienia się przy innej ogniskowej, przysłonie albo matrycy.

Najważniejsze dane

  • Adres: lenssimulator.photo, także po polsku
  • Cena: bezpłatnie
  • Baza: ponad 200 obiektywów, m.in. Nikon, Canon, Sony, Fujifilm i Leica
  • Ogniskowe: od 8 do 800 mm
  • Przysłony: od f/0.95 do f/32
  • Formaty: od 1 cala i Micro Four Thirds przez APS-C i pełną klatkę po duży format 8×10
  • Tryby: model idealny i „prawdziwy obiektyw” liczony z patentu
Symulacja portretu w Lens Simulator dla obiektywu Nikon NIKKOR Z 58 mm f/0.95 S Noct
Porównanie obiektywów w trakcie obliczeń: Nikon NIKKOR Z 58 mm f/0.95 S Noct po lewej, drugi obraz dopiero się renderuje. Obraz staje się czystszy z każdą chwilą liczenia. Zrzut ekranu: lenssimulator.photo.

Jak to działa

Każdy aparat w symulatorze może pracować w jednym z dwóch trybów. Model idealny to zwykła cienka soczewka, czyli czysta geometria: ogniskowa, przysłona i rozmiar matrycy. Tryb „prawdziwy obiektyw” prowadzi promienie przez układ soczewek opisany w patencie. Dzięki temu widać kocie oko w rogach, listki przysłony, winietowanie, poświatę aberracji sferycznej przy pełnym otworze i oddychanie ostrości.

W porównaniu dwóch obiektywów program może utrzymać tę samą wielkość postaci w kadrze. Dłuższa ogniskowa odsuwa wtedy aparat, a to odległość, nie sama ogniskowa, zmienia perspektywę. Obok obrazu jest przekrój optyczny z biegiem promieni oraz widok z boku, który pokazuje ostrą strefę w metrach. Do wyboru są cztery sceny i kadry od twarzy po całą postać.

Co to zmienia w praktyce

Najwięcej zyskają osoby wybierające portretową stałkę. Strona pokazuje na przykład, że 58 mm f/0.95 i 85 mm f/1.4 mają niemal tę samą średnicę źrenicy wejściowej, odpowiednio 61 i 60,7 mm. Dalekie tło rozmyją więc prawie tak samo, tylko z zupełnie innej odległości. Inny przykład: 56 mm f/1.2 na APS-C daje kadr jak 85 mm na pełnej klatce, a głębią i rozmyciem tła trafia w 85 mm f/1.8.

To dobry sposób, żeby sprawdzić, czy droższe szkło da widoczną różnicę w kadrze, którego używasz. Jeśli planujesz sesje w plenerze, przy okazji wróć do wskazówek we wpisie Jesienny portret w parku – złota godzina, obiektyw, ustawienia i obróbka bez pomarańczowej skóry. Sprawdzisz w symulatorze odległość i ogniskową, a potem wyjdziesz w teren z konkretnym planem.

Gdzie są granice

Twórca wprost zaznacza, że to obliczenia, a nie pomiar sprzedawanego egzemplarza. Patent nie musi być tym samym układem, który trafił do produkcji, a dane mogą zawierać błędy. Symulator nie uwzględnia powłok, rozrzutu między egzemplarzami ani struktury tłoczonych asfer. Fotopolis dodaje, że renderowanie chwilę trwa, w rozmytych partiach zostają drobne artefakty, a strona mocno obciąża pamięć komputera. Modele 3D nie są też bardzo szczegółowe, więc ocena portretówek bywa trudniejsza.

Warto też wiedzieć, że linki do eBay przy obiektywach są afiliacyjne, o czym informuje sama strona. Symulator nie zastąpi zdjęć testowych z prawdziwego obiektywu, zwłaszcza przy nowych konstrukcjach. Przykładem jest Viltrox AF 35 mm F1.4 Pro – uszczelniona trzydziestkapiątka z autofokusem do Sony E i Nikona Z.

Dla kogo

Dla osób, które kupują pierwszy jasny obiektyw i nie mogą porównać kilku modeli w sklepie. Dla posiadaczy APS-C, którzy zastanawiają się nad przejściem na pełną klatkę, oraz dla fotografów ciekawych, jak wygląda bokeh ze średniego i dużego formatu. Przyda się też w nauce: przekrój optyczny i bieg promieni dobrze tłumaczą pojęcia, które trudno opisać samym tekstem.

FAQ

Czy Lens Simulator jest płatny?
Nie. Autor opisuje go jako darmową aplikację webową. Przy linkach do eBay strona może otrzymać prowizję.

Czy trzeba coś instalować?
Nie. Wystarczy przeglądarka, ale warto mieć zapas pamięci i chwilę poczekać, aż obraz się wyostrzy.

Czy wynik jest dokładny?
To przybliżenie. Twórca uprzedza, że nie można zakładać stuprocentowej zgodności z obiektywem, który kupisz.

Jakie są obsługiwane marki?
Strona wymienia profile na podstawie patentów Nikona, Canona, Sony, Leiki i Fujifilm. Fotopolis wśród marek podaje też Sigmę.

Źródło

Zdjęcie główne (ilustracyjne): D-Kuru, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons, przycięte.

Najnowsze artykuły

Podobne artykuły