Aparat w chłodzie i wilgoci – jak dbać o akumulatory, uniknąć zaparowania obiektywu i fotografować w przymrozki

Pierwsze przymrozki to najlepsze światło roku, ale też test dla sprzętu: akumulatory w chłodzie tracą pojemność w oczach, a po powrocie do ciepłego domu na obiektywie i w środku aparatu skrapla się para wodna. Kilka prostych nawyków – zapasowa bateria w kieszeni przy ciele, szczelna torba przy wejściu do domu i cierpliwość przy rozpakowywaniu – oszczędzi ci nerwów, a sprzętowi wilgoci.

Jesienne poranki z mgłą i szronem kuszą, żeby wyjść z aparatem przed wschodem słońca. Temperatura bliska zera nie zaszkodzi sprzętowi sama w sobie – większym problemem są szybkie zmiany temperatury i wilgoć. Poniżej zebraliśmy, co dzieje się z aparatem, obiektywem i telefonem w chłodzie i jak się do tego przygotować, zanim przyjdzie prawdziwa zima.

Najważniejsze zasady w skrócie

  • Zapasowy akumulator noś w wewnętrznej kieszeni kurtki, blisko ciała, a nie w torbie.
  • Nie chuchaj na obiektyw, filtr ani wizjer – para natychmiast zamarza lub osiada na szkle.
  • Przed wejściem do ciepłego pomieszczenia schowaj aparat do szczelnej torby lub zamkniętego plecaka i otwórz go dopiero po 1–2 godzinach.
  • Nie wymieniaj obiektywu ani karty w ciepłym, wilgotnym wnętrzu, jeśli sprzęt jest jeszcze zimny.
  • Rękawiczki z odkrywanymi palcami albo cienkie rękawiczki dotykowe pod grubszymi.
  • Telefon trzymaj w kieszeni przy ciele i wyjmuj tylko do zdjęcia.

Akumulatory: dlaczego „znikają” na mrozie

Akumulatory litowo-jonowe, które napędzają praktycznie wszystkie aparaty i telefony, w niskiej temperaturze oddają energię wolniej. Aparat odczytuje to jako niski poziom naładowania i potrafi się wyłączyć, choć bateria wcale nie jest pusta. Dobra wiadomość: to zjawisko przejściowe. Gdy akumulator się ogrzeje, większość „zgubionej” pojemności wraca.

W praktyce najlepiej sprawdza się rotacja: jeden akumulator w aparacie, drugi (a przy dłuższych wyjściach trzeci) w kieszeni przy ciele. Kiedy pierwszy zacznie słabnąć, zamieniasz je i zimny wkładasz do kieszeni, żeby się ogrzał. Bezlusterkowce z elektronicznym wizjerem i stabilizacją matrycy zużywają prąd szybciej niż lustrzanki, więc przy nich zapas jest szczególnie ważny. Pomaga też wyłączenie zbędnych funkcji: Bluetooth i Wi-Fi, długi podgląd zdjęć po wykonaniu i automatyczne przełączanie między ekranem a wizjerem.

Ładowanie zostaw na czas po powrocie, gdy akumulator osiągnie temperaturę pokojową – ładowanie zimnego ogniwa nie jest dla niego dobre, a wiele ładowarek i telefonów i tak go wtedy wstrzyma.

Kondensacja: największe zagrożenie przychodzi w domu

Zimny aparat wniesiony do ciepłego, wilgotnego mieszkania działa jak zimna butelka wyjęta z lodówki – para wodna z powietrza natychmiast osiada na nim, także w środku: na soczewkach, matrycy i elektronice. Pół biedy, gdy zaparuje przednia soczewka. Gorzej, jeśli wilgoć dostanie się do wnętrza obiektywu, bo wtedy zdjęcia przez długi czas wychodzą mleczne i pozbawione kontrastu, a powtarzająca się kondensacja sprzyja grzybom.

Porównanie: ostre nocne zdjęcie mostu i to samo ujęcie przez zaparowany od środka obiektyw
Tak wygląda różnica: u góry zdjęcie zrobione sprawnym obiektywem, na dole – obiektywem zaparowanym od środka. Światła rozlewają się, a kontrast znika. Zdjęcie: Junyu-K, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons.

Jak tego uniknąć:

  1. Zapakuj sprzęt jeszcze na zewnątrz (albo na klatce schodowej, w samochodzie) – do szczelnej torby strunowej, worka z zamknięciem lub po prostu do zamkniętego plecaka fotograficznego. Para skropli się wtedy na torbie, a nie na aparacie.
  2. Odczekaj 1–2 godziny, aż sprzęt powoli dojdzie do temperatury pokojowej. Dopiero wtedy otwórz torbę.
  3. Wyjmij kartę wcześniej, jeśli chcesz od razu zgrać zdjęcia – zrób to jeszcze na zewnątrz albo w samochodzie, zanim zapakujesz aparat.
  4. Do torby wrzuć saszetki z żelem krzemionkowym – pochłoną część wilgoci.

Ten sam problem działa w drugą stronę: aparat wyjęty z ciepłego samochodu na mróz potrafi zaparować od zewnątrz. Daj mu kilka minut na wychłodzenie, zanim zaczniesz fotografować, i nie przecieraj zaparowanego szkła rękawem – poczekaj albo użyj suchej ściereczki z mikrofibry.

Obiektyw, filtry i ręce

Na zewnątrz wrogiem numer jeden jest twój własny oddech. Para z ust osiada na wizjerze i przedniej soczewce, a przy minusowych temperaturach od razu tworzy cienką warstwę lodu. Przy fotografowaniu z wizjerem staraj się wydychać powietrze w bok lub nosem w dół. Osłona przeciwsłoneczna chroni przednią soczewkę przed płatkami śniegu i mżawką, a filtr UV lub ochronny łatwiej przetrzeć niż samo szkło obiektywu.

Przy długich naświetlaniach na statywie, np. przy zdjęciach nieba czy zamglonych pejzaży, rosa i szron mogą osiąść na obiektywie w ciągu kilkudziesięciu minut. Astrofotografowie używają do tego opasek grzewczych zasilanych z powerbanku – to tania inwestycja, jeśli fotografujesz nocą. Więcej o kadrach w takich warunkach piszemy w poradniku jak fotografować szron.

Metalowe korpusy i statywy na mrozie szybko wychładzają dłonie. Pomagają cienkie rękawiczki z materiału przewodzącego (obsłużysz w nich ekran dotykowy) założone pod grube rękawice z klapką na palce. Przy aluminiowym statywie przydają się piankowe nakładki na nogi.

Zdjęcie schodów w skale zrobione obiektywem z kroplami skroplonej pary – rozmyte jasne plamy na całym kadrze
Skroplona para na obiektywie: jasne, rozmyte plamy i mleczny obraz. To częsty efekt przejścia z chłodu do ciepła albo odwrotnie. Zdjęcie: Smiley.toerist, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons.

Na co pozwala specyfikacja aparatu i telefonu

Większość aparatów ma w instrukcji zakres pracy od 0 do 40°C. To nie znaczy, że przy −3°C aparat od razu przestanie działać – raczej, że producent nie gwarantuje pełnej sprawności. Ekrany LCD reagują wolniej, smary w starszych obiektywach gęstnieją, a ruch pierścieni robi się ciężki. Niektóre korpusy i obiektywy mają deklarowaną odporność na mróz (zwykle do −10°C) – warto to sprawdzić w danych technicznych swojego modelu.

Telefony są bardziej wrażliwe. Apple podaje, że iPhone jest przeznaczony do pracy w temperaturze otoczenia od 0 do 35°C, a w zimnie może chwilowo krócej działać na baterii, wyłączyć się albo przestać się ładować – wszystko wraca do normy po ogrzaniu. Dlatego telefon trzymaj w wewnętrznej kieszeni, a na dłuższą wyprawę zabierz powerbank (też najlepiej ogrzewany ciałem).

Wilgoć jesienią: deszcz, mgła i mżawka

Jesień w Polsce to częściej wilgoć niż mróz. Przy mżawce i gęstej mgle sprzęt pokrywa się kroplami nawet bez opadów. Przyda się pokrowiec przeciwdeszczowy albo zwykły worek foliowy z otworem na obiektyw, a po powrocie – osuszenie aparatu miękką ściereczką i pozostawienie go z otwartą klapką akumulatora w suchym miejscu (nie na kaloryferze!). Szczegóły znajdziesz w poradniku jak fotografować deszcz i odbicia w kałużach.

Dla kogo

  • Dla osób, które wychodzą fotografować o świcie – mgły, szron i pierwsze przymrozki.
  • Dla fotografów przyrody i krajobrazu, którzy spędzają w terenie kilka godzin.
  • Dla każdego, kto fotografuje telefonem na spacerach i dziwi się, że bateria nagle spadła do zera.

FAQ

Czy mróz może zniszczyć akumulator?
Samo używanie akumulatora w chłodzie zwykle mu nie szkodzi – pojemność spada tylko chwilowo. Unikaj natomiast ładowania zimnego ogniwa i przechowywania akumulatorów długo w mrozie.

Ile czekać, zanim wyjmę aparat z torby w domu?
Najlepiej 1–2 godziny, aż sprzęt wyrówna temperaturę z otoczeniem. Przy dużych teleobiektywach nawet dłużej.

Co zrobić, gdy obiektyw zaparował od środka?
Odłóż go w suche, ciepłe (ale nie gorące) miejsce z otwartymi pokrywkami, najlepiej z saszetkami żelu krzemionkowego. Jeśli mgiełka nie znika po kilku dniach, oddaj obiektyw do serwisu.

Czy mogę ogrzać aparat suszarką?
Nie. Gwałtowne nagrzewanie tylko nasila kondensację i może zaszkodzić elektronice oraz klejeniom soczewek.

Źródło

Apple Support – If your iPhone or iPad gets too hot or too cold

Zdjęcie główne (ilustracyjne): fotograf w ośnieżonych górach Parku Narodowego North Cascades, Thomas C. Gray / National Park Service, domena publiczna, via Wikimedia Commons.

Najnowsze artykuły

Podobne artykuły