Sony ogłosiło dwa nowe superteleobiektywy do pełnoklatkowego systemu E: FE 400 mm f/4.5 GM OSS i FE 600 mm f/6.3 GM OSS. Producent nazywa je najlżejszymi obiektywami w swoich klasach – oba ważą poniżej kilograma.
Kilogram zamiast trzech
FE 400 mm f/4.5 GM OSS waży ok. 994 g, a FE 600 mm f/6.3 GM OSS ok. 995 g. Dla porównania klasyczne „jasne” supertele f/2.8 i f/4 ważą po kilka kilogramów i kosztują kilkanaście tysięcy dolarów więcej. Sony przesunęło też środek ciężkości bliżej korpusu, w okolice mocowania statywowego – dzięki temu łatwiej utrzymać kadr i prowadzić ruchomy obiekt z ręki.
Najważniejsze parametry
- Mocowanie Sony E, pełna klatka
- Trzy soczewki Super ED i jedna ED, powłoka Nano AR Coating II
- 11 listków przysłony
- Dwa silniki liniowe XD
- Stabilizacja optyczna, współpraca z trybem Active w korpusie
- Zgodność z telekonwerterami 1,4× (SEL14TC) i 2× (SEL20TC)
- Wymiary: 400 mm – ok. 108 × 242 mm; 600 mm – ok. 108 × 263 mm
Ceny i dostępność
Oba obiektywy trafią do sprzedaży w październiku 2026. Ceny w USA to 2699,99 USD za wersję 400 mm i 3699,99 USD za 600 mm. Polskie ceny poznamy przy starcie sprzedaży.
Dla kogo?
To sprzęt dla fotografów ptaków, przyrody i sportu, którzy chodzą z aparatem cały dzień i nie chcą dźwigać statywu ani kilkukilogramowej „rury”. Jasność f/4.5 i f/6.3 jest niższa niż w topowych supertelach, więc przy słabym świetle trzeba liczyć się z wyższym ISO – ale nowoczesne matryce Sony radzą sobie z tym coraz lepiej. Jeśli fotografujesz z ręki, to jedne z najciekawszych premier tego roku.
Co oznacza „najlżejszy w klasie”
Klasyczne supertele 400 mm f/2.8 waży ok. 3 kg i kosztuje kilkanaście tysięcy dolarów, 600 mm f/4 – ponad 3 kg. Nowe konstrukcje Sony mieszczą się w 995 g, czyli ważą tyle co typowy zoom 70-200 mm f/2.8. To zmienia sposób pracy: obiektyw można nosić na szyi przez cały dzień, fotografować z ręki i szybko zmieniać pozycję, zamiast czekać przy statywie.
Jasność f/4.5 i f/6.3 – czy to wystarczy?
To o 1,5–2 stopnie mniej światła niż w topowych supertelach. W praktyce oznacza to wyższe ISO o tę samą wartość: tam, gdzie z 600 mm f/4 fotografowałbyś przy ISO 1600, tu będzie ISO 6400. Współczesne matryce Sony radzą sobie z tym dobrze, a odszumianie oparte na AI dodatkowo ratuje zdjęcia. Przy dobrym świetle – poranek nad rozlewiskiem, mecz w słońcu – różnicy praktycznie nie zobaczysz.
Wyważenie ważniejsze niż sama waga
Sony przesunęło środek ciężkości bliżej korpusu, w okolice mocowania statywowego. Przy fotografowaniu ptaków w locie liczy się nie tylko masa, ale i moment bezwładności – obiektyw z ciężarem z przodu „ucieka” przy prowadzeniu. To dlatego dwa obiektywy o tej samej wadze mogą pracować zupełnie inaczej.
Telekonwertery
Z konwerterem 1,4× wersja 600 mm zamienia się w 840 mm f/9, a 400 mm w 560 mm f/6.3. Przy f/9 autofokus działa już tylko w dobrym świetle, ale dla fotografii ptaków bywa to opcja ratunkowa zamiast kadrowania.
Dla kogo?
Dla fotografów ptaków i przyrody, którzy chodzą po terenie, oraz dla fotografów sportu amatorskiego, gdzie nie ma miejsca na statyw. Dla profesjonalisty pracującego przy sztucznym świetle hali sportowej jasność f/2.8 nadal będzie nie do zastąpienia.
Najczęstsze pytania
Czy działa na aparatach APS-C? Tak – 400 mm daje wtedy kadr odpowiadający 600 mm, a 600 mm aż 900 mm.
Kiedy premiera w Polsce? Sprzedaż rusza w październiku 2026, polskie ceny nie zostały jeszcze podane.
Czy jest stabilizacja? Tak, optyczna w obiektywie, współpracująca ze stabilizacją matrycy w korpusie.
Źródło: materiały Sony. Zdjęcie: materiały prasowe Sony.





