Sigma 50mm F1.4 CL DG Contemporary – metalowa pięćdziesiątka z „charakterem”, nowym napędem RDD i 14 listkami przysłony

Razem z aparatem FP2 Sigma zapowiedziała 23 października 2026 roku obiektyw 50mm F1.4 CL DG | Contemporary – metalową, kompaktową „pięćdziesiątkę” do Sony E i mocowania L, która celowo nie jest idealnie ostra. Waży 375 g, ma 14 listków przysłony i nowy pierścieniowy napęd AF. Do sklepów trafi wczesną wiosną 2027 roku, cenę Sigma poda później.

Litery CL zaczynają nową linię w serii I – małych, metalowych stałek Sigmy, które od lat kupuje się tyleż dla obrazu, co dla przyjemności z używania. Tym razem producent mówi otwarcie o „charakterze”: aberracje zostały świadomie pozostawione na określonym poziomie, żeby obraz przy f/1.4 miał delikatną miękkość w płaszczyźnie ostrości, łagodne rozmycie tła i wyraźną trójwymiarowość. To kierunek odwrotny do wyścigu na rozdzielczość, który dominował w obiektywach do bezlusterkowców przez ostatnią dekadę.

Najważniejsze dane

  • Pełna nazwa: Sigma 50mm F1.4 CL DG | Contemporary (numer edycji C027).
  • Mocowania: Sony E i L-Mount, pełna klatka.
  • Budowa optyczna: 9 soczewek w 6 grupach, w tym 3 asferyczne i 1 FLD.
  • Przysłona: f/1.4–f/16, 14 zaokrąglonych listków.
  • Minimalna odległość ostrzenia: 45 cm, skala odwzorowania 1:6,8.
  • Kąt widzenia: 46,8°.
  • Filtr: 52 mm.
  • Wymiary: średnica 64,7 mm, długość 54 mm (L-Mount) lub 56 mm (Sony E).
  • Waga: 375 g.
  • Autofokus: nowy napęd RDD (Rotary Direct Drive), ostrzenie przez wysuw całego układu optycznego.
  • Obudowa: metalowa, skala odległości i skala głębi ostrości, pierścień przysłony, uszczelnienia przeciw kurzowi i zachlapaniom, powłoka hydro- i oleofobowa na przedniej soczewce.
  • W zestawie: osłona przeciwsłoneczna, magnetyczny metalowy dekiel, zwykły dekiel przedni i tylny, pokrowiec.
  • Kolory: czarny i srebrny.
  • Dostępność i cena: wczesna wiosna 2027, cena zostanie ogłoszona później.
Sigma 50mm F1.4 CL DG Contemporary w wersji czarnej i srebrnej
Dwie wersje kolorystyczne 50mm F1.4 CL. Na tubusie widać skalę odległości i skalę głębi ostrości. Zdjęcie: materiały prasowe Sigma.

Nowy napęd RDD – po co?

Żeby obiektyw był krótki, Sigma zrezygnowała z wewnętrznego ogniskowania i przesuwa cały blok soczewek – tak jak w klasycznych manualnych pięćdziesiątkach. Taki blok jest jednak ciężki dla typowego silnika AF. Rozwiązaniem jest RDD (Rotary Direct Drive): cewki i magnesy znane z liniowego napędu HLA ułożono w pierścień dopasowany do kształtu tubusu. Dzięki temu silnik ma dużą siłę, a obiektyw nie urósł na szerokość.

Napęd pozwala też na wygodny trik: gdy w trakcie działania autofokusu obrócimy pierścień ostrości, obiektyw sam przechodzi na chwilę w tryb ręczny. Nie trzeba szukać przełącznika AF/MF, a pierścień ostrości obraca się w bezpośrednim powiązaniu z ruchem soczewek, więc skala odległości na tubusie ma sens – można ostrzyć „na hiperfokalną” jak w starych obiektywach.

Pierścieniowy napęd autofokusu Sigma RDD (Rotary Direct Drive)
Napęd RDD – cewki i magnesy ułożone w pierścień wokół układu optycznego. Zdjęcie: materiały prasowe Sigma.

Co to zmienia w praktyce

Na rynku pięćdziesiątek f/1.4 do Sony E i L-Mount nie brakuje obiektywów bardzo ostrych już od pełnego otworu – sama Sigma ma w ofercie 50 mm F1.4 DG DN Art. CL ma być alternatywą dla tych, którym taki obraz wydaje się zbyt „kliniczny”: do portretów, fotografii ulicznej i codziennych zdjęć, gdzie liczy się nastrój, a nie każda rzęsa. Sigma podkreśla, że najlepszy bokeh i najsilniejszy efekt trójwymiarowości uzyskuje się przy f/1.4. Po przymknięciu obraz powinien się wyostrzać, ale realną ocenę trzeba będzie zostawić testom gotowych egzemplarzy.

375 g to sporo jak na tak krótki obiektyw – wynik metalowej obudowy. Na lekkim korpusie, takim jak zapowiedziana tego samego dnia Sigma FP2, zestaw nadal zmieści się w kieszeni kurtki.

Srebrna Sigma 50mm F1.4 CL DG Contemporary z osłoną przeciwsłoneczną
Srebrna wersja z radełkowaną osłoną przeciwsłoneczną w zestawie. Zdjęcie: materiały prasowe Sigma.

Dla kogo?

  • Dla fotografów ulicznych i portrecistów, którzy chcą miękkiego, „analogowego” charakteru obrazu bez rezygnacji z autofokusu.
  • Dla użytkowników małych korpusów Sony A7C, Lumix S9 czy Sigma BF i FP2, dla których liczą się wymiary i wygląd zestawu.
  • Dla osób, które lubią ostrzyć ręcznie ze skalą głębi ostrości, ale chcą mieć AF w zapasie.

Kto fotografuje krajobraz, architekturę albo potrzebuje maksymalnej ostrości przy f/1.4 na matrycy 60 Mpix, powinien raczej patrzeć w stronę serii Art.

FAQ

Ile kosztuje Sigma 50mm F1.4 CL?
Cena nie jest jeszcze znana – Sigma ogłosi ją bliżej premiery sklepowej.

Kiedy będzie w sklepach?
Wczesną wiosną 2027 roku.

Czy jest wersja do Nikona Z, Canona RF albo Fujifilm X?
Na razie nie – tylko Sony E i L-Mount.

Czy obiektyw ma stabilizację?
Nie, korzysta ze stabilizacji matrycy w aparacie.

Źródło

Zdjęcie główne: materiały prasowe Sigma.

Najnowsze artykuły

Podobne artykuły