22 października 2026 r. o 18:00 ruszają dwie wystawy o Chinach w galeriach związanych z ZPAF. W toruńskiej BlackWall Gallery of Photography będzie można zobaczyć odtworzoną wystawę „Ludzie Chin” Olgierda Gałdyńskiego z 1959 r., czyli 60 czarno-białych fotografii ocalonych z archiwum liczącego 12 tys. negatywów. W krakowskiej Galerii ZPAF otwiera się „PHOTOCHINOISERIE II” Zbigniewa Wikłacza o współczesnych chińskich metropoliach. Obie potrwają do 21 listopada.
Ten sam dzień otwarcia i ten sam temat, a dzieli je ponad sześćdziesiąt lat. Gałdyński fotografował Chiny w 1959 r., z perspektywy reportera z PRL, który pokazuje codzienne życie zwykłych ludzi. Wikłacz, architekt i fotograf, patrzy na dzisiejsze megamiasta, w których człowiek ginie wśród ogromnych budowli. Kto zobaczy obie wystawy, dostanie ciekawą lekcję o tym, jak zmienia się kraj i jak zmienia się sposób patrzenia na niego.
Najważniejsze dane
- „Ludzie Chin” – Olgierd Gałdyński
- Miejsce: The BlackWall Gallery of Photography, ul. Różana 1, Toruń (I piętro, domofon 10)
- Wernisaż: czwartek 22.10.2026, godz. 18:00; wystawa do 21.11.2026
- Godziny otwarcia: środa–sobota, 13:00–18:00
- Organizator: Fundacja FOR PHOTOGRAPHY, dofinansowanie Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego
- „PHOTOCHINOISERIE II” – Zbigniew Wikłacz
- Miejsce: Galeria ZPAF, ul. św. Tomasza 24, Kraków
- Wernisaż: czwartek 22.10.2026, godz. 18:00; wystawa do 21.11.2026
- Godziny otwarcia: środa–piątek 14:00–18:00, sobota 12:00–16:00
- Organizator: Okręg Krakowski ZPAF, kuratorzy: Maciej Plewiński i Danuta Węgiel; dofinansowanie Miasta Krakowa

„Ludzie Chin” – wystawa odtworzona po 67 latach
Olgierd Gałdyński (1921–1984) był reporterem, członkiem ZPAF i laureatem tytułu EFIAP przyznawanego przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej. W 1959 r. pojechał do Chin i fotografował codzienne życie w Pekinie, Szanghaju, Nankinie, Wuhanie, Hangzhou, Wuxi i nad rzeką Jangcy.
Najciekawsze jest to, jak powstała ta wystawa. Toruńscy fotografowie Jadwiga i Marek Czarneccy zdigitalizowali ponad 12 tys. negatywów i oryginalnych odbitek z kolekcji archiwalnych i muzealnych. Na podstawie notatek autora odtworzyli dokładnie te kadry, które Gałdyński sam wybrał i przygotował do pokazu w 1959 r. Efekt to 60 czarno-białych fotografii – wystawa zrekonstruowana po ponad sześciu dekadach, co w Polsce zdarza się rzadko.
Wernisaż jest jednocześnie świętowaniem drugich urodzin galerii. Organizatorzy zapowiadają też pokaz multimedialny z cyfrowo animowanymi kadrami z „Ludzi Chin”.
„PHOTOCHINOISERIE II” – metropolia i człowiek
Zbigniew Wikłacz jest architektem, wykładowcą i fotografem. Od 2012 r. prowadzi Studium Fotografii na Politechnice Krakowskiej, a od 2019 r. należy do Okręgu Krakowskiego ZPAF. Tytuł cyklu łączy słowo „foto” z chinoiserie – europejską modą na motywy dalekowschodnie w sztuce XVIII w. Autor sam podkreśla w ten sposób, że to subiektywne spojrzenie Europejczyka na Chiny.
Na zdjęciach widać chińskie metropolie, w których monumentalna architektura spotyka się z codziennym życiem. Jednostka gubi się w tłumie i wśród wielkich konstrukcji. Według opisu wystawy autor szuka chwil, w których chaos ulicy na moment układa się w uporządkowaną całość. Architektura jest tłem, a bohaterami są ludzie. Twórcy wystawy porównują te zdjęcia do japońskich drzeworytów ukiyo-e, pokazujących „przemijający świat” codzienności. Tekst do wystawy napisał Andrzej Pilichowski-Ragno.

Co to daje fotografującym
„Ludzie Chin” to dobra okazja, żeby zobaczyć klasyczny reportaż z lat 50. w takiej formie, w jakiej pokazał go sam autor – z jego wyborem kadrów i kolejnością. Warto przyjrzeć się, jak Gałdyński pracował z ludźmi na ulicy, z odległością od fotografowanych osób i z kompozycją w czasach, gdy każda klatka filmu była na wagę złota.
Krakowska wystawa przyda się z kolei każdemu, kto fotografuje miasto i architekturę z ludźmi w kadrze. Pokazuje, jak skala budynków i tłum mogą działać jako tło dla pojedynczej postaci. To prosta, ale skuteczna lekcja kompozycji w fotografii ulicznej.
Przy okazji archiwalnej wystawy z Torunia warto też zajrzeć do Gdańska, gdzie do 31 stycznia trwa wystawa „Zapisy” o galerii gn – to inna, ale równie ciekawa podróż do fotografii z czasów PRL.
Dla kogo
- dla miłośników reportażu i historii polskiej fotografii – zwłaszcza „Ludzie Chin”,
- dla fotografów ulicznych i fotografujących architekturę – „PHOTOCHINOISERIE II”,
- dla mieszkańców i gości Torunia oraz Krakowa, którzy szukają wystawy na jesienne popołudnie.
FAQ
Ile kosztuje wstęp?
Organizatorzy nie podali cen biletów na stronach wydarzeń. Wernisaże w galeriach ZPAF są zwykle otwarte – w razie wątpliwości warto sprawdzić wydarzenie na Facebooku galerii.
Do kiedy można zobaczyć wystawy?
Obie do 21 listopada 2026 r.
Gdzie dokładnie jest BlackWall Gallery?
Toruń, ul. Różana 1, I piętro, domofon 10 – na Starym Mieście.
Źródło
- ZPAF – Olgierd Gałdyński „Ludzie Chin”, BlackWall Gallery of Photography, Toruń
- ZPAF – Zbigniew Wikłacz „PHOTOCHINOISERIE II”, Galeria ZPAF Kraków
Zdjęcie ilustracyjne (miniatura): Franck Michel, „Shanghai life -1”, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons. Zdjęcia ilustracyjne nie pochodzą z wystaw.





